w jaki sposób bóg mówi do każdego z nas mówiac nam do sumienia-taki dobry
duszek słyszany w sumieniu czy przez innych ludzi.
pytam ponieważ jezus nazwał raz piotra szatanem może drugi człowiek jest
właśnie szatanem a bóg mówi do każdego z nas osobno ale do sumienia a nie
przez drugiego człowieka jak to się utarło? ktoś powie podważanie roli
kościoła lub innych tego typu instytucji, czy podważam pytam pytam pytam nic
co ludzkie nie jest mi obce i już
Bóg mówi przez drugiego człowieka i przez zewnętrzne zdarzenia, szatan
przemawia z wewnątrz nas, tak że wydaje nam się że my coś chcemy a to chce
szatan
Natomiast co do drugiego człowieka... nie demonizujmy.
Mam nieco odmienne zdanie, oparte na własnym doświadczeniu:
Każdy człowiek ma dobre intencje. "Dobre" w JEGO rozumieniu.
Robi to, co uważa za słuszne i wybiera spośród tych działań,
których istnienie sobie uświadamia. Jednak co dla jednego
dobre, dla innego człowieka nie musi być dobre. Dlatego ktoś
inny może uznać to za czynienie zła, nie mając pojęcia, że
pierwotne intencje były dobre. Dobro i zło to pojęcia
subiektywne i każdy przypnie inną metkę do tego samego
zdarzenia ;J
contaminated alt.pl.filozofia-religijna with the following letter:
W każdym z nas jest również natura buddy, pamięć wewnętrznego światła, tyle,
że o niej zapomnieliśmy i musimy się starać, aby ja obudzić, zauważyć jej
działanie i pozwolić działać. Niektórzy, jak chrześcijanie i buddyści shin
(jodo-shinshu) mówią o ponownym narodzeniu. Ale bierne pielęgnowanie w
sobie zalążka buddy (Tathagatagarbha --- dosłownie zarodka Absolutu, albo
Hiranyagarbha --- złotego embrionu, "złotego świtu", "iskry bożej") to nie
wszystko.
Słuchanie Głosu (sanskr. nada) i kontemplacja światła powinna przekładać się
na aktywne współdziałanie i odpowiedź. Tu tkwi właśnie moc Tantry
(Wadżrtajany, shingon) w porównaniu do szkól takich jak shin czy
chrześcijaństwo. Praktykujący interioryzuje w sobie energię jogina aktywnie
--- jego aktywność łączy się z boską aktywnością.