Jak w temacie.
Czy ostatnio w styczniu ktos wjezdzal do UK i dostal wize studencka?
Slyszalem ze ostatnio wszyscy co maja wykupiony kurs jezykowy,
nawet roczny, w zwiazku z przyjeciem Polski do Unii Europejskiej w maju;
dostaja na granicy wize studencka jedynie na pol roku. Z tego co wiem
nie pozwala ona na podjecie pracy.
W takiej sytuacji ktos kto przyjezdza w np w marcu, pomimo
wykupionego rocznego kursu jezykowego, do konca maja nie moze pracowac.
Czy ktos moze to potwierdzic, lub zaprzeczyc?
Pozdrawiam wszystkich!
Pawel
Wjezdzal i dostal. Mozesz o tym przeczytac w polonijnej prasie: wizy
studentom wbijaja do 31 kwietnia.
Zadzwonilem do pierwszego z brzegu znajomego "studenta"
z prosba o popytanie w szkole wsrod "nowych". Nawet to okazalo sie
niepotrzebne: wlasnie przyjal do pracy Polaka, ktory wjezdzal po
Nowym Roku i dostal wize studencka do konca kwietnia (szkola jest na
9 miesiecy).
Powoduje ta sytuacja inny problem: wiekszosc bankow otworzy Ci konto
dopiero, gdy masz wize studencka na rok. A takich - dla nas - juz nie
ma...
:: dostaja na granicy wize studencka jedynie na pol roku. Z tego
:: co wiem nie pozwala ona na podjecie pracy.
KAZDA wiza studencka uprawnia do podjecia pracy do 20 godz.
tygodniowo (40 w czasie wakacji). Wiza studencka jest wystawiana
"od-do", wiec wiza "na pol roku" nie istnieje. Wiza NIE JEST
pieczatka wjazdowa wbijana na granicy, jesli to miales na mysli.
:: W takiej sytuacji ktos kto przyjezdza w np w marcu, pomimo
:: wykupionego rocznego kursu jezykowego, do konca maja nie moze
:: pracowac.
Chyba do konca kwietnia? Pracy jest mnostwo, nawet dla tych, co nie
mowia po angielsku: przyjezdzaj, ucz sie i pracuj dorywczo, czekaj na
Insurance Number - maju bedzie jak znalazl :-)
Aha, jezeli nie masz srodkow na utrzymanie sie przez tych kilka
tygodni, zastanow sie nad cala impreza. Tym bardziej, ze dla
urzednikow imigracyjnych pokazanie 200 funtow i deklaracja "znajde
sobie jakas prace, jezeli dostane work permit" nie jest zadnym
argumentem. Procedura na granicy pozostaje niezmieniona.
Pozdrawiam
M.
Chodzilo mi o to czy jesli wykupie kurs na 30 tygodni
a wyjade w marcu to czy bede mial prawo do pracy (20h/tydzien jako
student. Zaniepokoila mnie sytuacja opisana tutaj:
http://londynek.net/dyskusje/message?message_id=93893&forum_id=3184
Wiza NIE JEST
pieczatka wjazdowa wbijana na granicy, jesli to miales na mysli.
Przyznaje ze jestem tu zielony. Myslalem ze to ta pieczatka.
A jesli moge spytac to jak ona wyglada? Wbijaja pieczatke i do tego
jakas dodatkowa wize wbijaja (jest to tez pieczatka, czy tak jak w
innych krajach wklejka z masa podpisow i pieczatek)
Swoja wiedze na temat wiz wbijanych na granicy czerpalem z:
http://www.lsj.pl/przewodnik/przewodnik.pdf
tam na stronie 6 i 7 sa wzory pieczatek
Aha, jezeli nie masz srodkow na utrzymanie sie przez tych kilka
tygodni, zastanow sie nad cala impreza. Tym bardziej, ze dla
urzednikow imigracyjnych pokazanie 200 funtow i deklaracja "znajde
sobie jakas prace, jezeli dostane work permit" nie jest zadnym
argumentem. Procedura na granicy pozostaje niezmieniona.
Pozdrawiam
Pawel
A co sie zmieni dla Ciebie w maju? Praca bedzie ta sama, za grosze, w
niedogodnych godzinach i miejscach, w dodatku powstanie drugi, czarny
rynek pracy dla Polakow, pracujacych sezonowo i w tym czasie
pobierajacych swiadczenia w Polsce (przez co stawki godzinowe spadna
jeszcze bardziej).
Nawet bez wizy studenckiej znajdziesz prace na czarno na pare
tygodni, pouczysz sie jezyka i - to najwazniejsze - bedziesz mial
czas na poszukanie lepszej roboty: zdajesz sobie sprawe, co tu sie
bedzie dzialo w maju? Nikogo nie obrazajac, po kilka tysiecy jeleni
na raz bedzie szturmowac Job Centres albo snuc sie wokol POSK, gdzie
"sciane placzu" zastapia polskie a szemrane biura posrednictwa pracy.
Skad przekonanie, ze w maju nie bedziesz musial szukac zajecia przez
kilka dobrych tygodni?
Tak czy inaczej - zycze jak najlepiej
M.
Wjezdzal i dostal. Mozesz o tym przeczytac w polonijnej prasie: wizy
studentom wbijaja do 31 kwietnia.
Zadzwonilem do pierwszego z brzegu znajomego "studenta"
z prosba o popytanie w szkole wsrod "nowych". Nawet to okazalo sie
niepotrzebne: wlasnie przyjal do pracy Polaka, ktory wjezdzal po
Nowym Roku i dostal wize studencka do konca kwietnia (szkola jest na
9 miesiecy).
Pozdrawiam wszystkich emigrantow!
Pawel
| Zadzwonilem do pierwszego z brzegu znajomego "studenta"
| z prosba o popytanie w szkole wsrod "nowych". Nawet to okazalo sie
| niepotrzebne: wlasnie przyjal do pracy Polaka, ktory wjezdzal po
| Nowym Roku i dostal wize studencka do konca kwietnia (szkola jest na
| 9 miesiecy).
Niestety z kilku zrodel mam informacje ze daja tylko krotkie wizy
studenckie do konca kwietnia, wiza bez mozliwosci podjecia pracy
nawet w ograniczonym wymiarze czasu. Niestety nie mam potwierdzenia
z zadnego zrodla tego co pisze Mare{c}k(i). Choc mam nadzieje
ze to on ma racje. Czego wszystkim i sobie zycze.
Probowal ktos? Jestem niepoprawnym optymista i mam cicha nadzieje, ze pan
oficjer nie popukalby sie w czolo i nie pokazal, na tablice lotow z
najblizszym powrotnym samolotem ... Nie przekraczalem nigdy tej granicy,
zrobie to za tydzien-dwa i zastanawiam sie czy wprost nie zastosowac takiej
taktyki, jesli nie dostane studenckiej.... Jaka jest szansa, ze przejade sie
btw. Chyba przeforwarduje pytanie na emigracja.londyn
Ciekawy jestem, czy mozesz sie w takim przypadku z nimi klocic, czy
przekonywac urzedasa ... (probowal ktos?). Albo wprost powiedziec, ze
jedziesz do szkoly, ale chcesz tez popracowac na pol etatu, bo:
1. chcesz lepiej poznac kraj i ludzi go zamieszkujacych.
2. skonczyles zajebiste np. computer science, masz doswiadczenie i ogolnie
jestes na tyle samowystarczalny, ze Blair nie musi do ciebie doplacac w
pracy.
3. jestes mlody, silny, zwarty i gotowy, a przeciez na starzejace sie
spoleczenstwo zachodnie musi ktos pracowac ;-)
4. jakas inna tania sciema, wymyslona na poczekaniu ...
Probowal ktos? Jestem niepoprawnym optymista i mam cicha nadzieje, ze pan
oficjer nie popukalby sie w czolo i nie pokazal, na tablice lotow z
najblizszym powrotnym samolotem ...
Nie przekraczalem nigdy tej granicy,
Pozdrawiam!
Pawel
I to utrudni niezle zycie, bo
Pawel