Me(L)Isa - 15 Wrz 2004, 06:34
Hey,
Czy znacie kogos kto pracuje w Szkocji, lub w Irlandii jako Electrician (
Elektryk, Elektromechanik).
Chcialbym sie dowiedziec czy trudno tam jest znalezc prace w tej branzy,
Moze ktos ma jakies doswiadczenie w poszukiwaniu pracy jako Electrician
lub ma znajomych ktorzy tam pracuja w tym zawodzie.
Interesuje mnie czy trzeba miec tam jakies specjalne swiadectwa do podjecia
tej pracy.
Sam mam 10 lat doswiadczenia w duzym zakladzie (Elektrownia).
Jak traktuja polakow ktorzy sa wykwalifikowani np. w jakiejs dziedzinie i
maja dobre papiery z Polski.
Serdecznie pozdrawiam,
Derek
marek - 15 Wrz 2004, 09:07
Jak traktuja polakow ktorzy sa wykwalifikowani np. w jakiejs dziedzinie i
maja dobre papiery z Polski.
nie mam doswiadczenia w Twoim zawodzie, ale
1. Polakow uwaza sie ogolnie za dobrych fachowcow, ktorzy potrafia ciezko
pracowac (opinie z IT i z budownictwa + stolarki ;)
2. nigdy nie spotkalem sie z dyskryminacja, specyficznie _wobec Polakow_.
Jesli praca jest nielegalna, pracodawca wykorzystywac potrafil - Polakow tak
samo jak innych pracujacych na czarno.
3. Ale masz prawo do pracy legalnej i do placy co najmniej minimalnej (4.50
za godzine w Anglii, nie wiem, czy w Szkocji jest taka sama. Jako
specjalista - strzelam - mozesz liczyc na co najmniej podwojna stawke tj ok
10 funtow (to wszystko przed podatkami i ubezpieczeniami. Mgliscie sobie
przypominam, ze kierowca koparki na autostradzie zarabial ok 10 lat temu ok
18 funtow na godzine :), co nijak sie ma do Twojego zawodu, ale pokazuje, ze
wysoko cenia specjalistow w jakiejs dziedzinie.
4. "dobre" papiery z Polski - zdaniem moich znajomych i moim - licza sie
malo, lub wcale. Tzn, pracodawca przyjmie, pokiwa glowa ze zrozumieniem, ale
_nie oczekuj_, ze padnie na kolana. Sa wyjatki, szczegolnie w wysoko
wyspecjalizowanych dziedzinach, prace badawcze, czesc IT. Zazwyczaj w UK
liczy sie przede wszystkim: doswiadczenie (w UK :) i papier (z UK :)
ale to NIE znaczy, zebys sobie odpuscil - napisz cv z naciskiem na to, jakie
masz PRAKTYCZNE doswiadczenie (w czym, gdzie pracowales, jako kto), daj do
przetlumaczenia, przetlumacz papiery, zrob cala furke kserokopii...
no i - jezyk. zauwazylem pewne lekcewazenie (przynajmniej przy pierwszych
kontaktach) z Brytolami, gdy Polak czy cudzoziemiec w ogole - kiepsko mowil
po angielsku. Mam wrazenie, ze dziala prosty mechanizm: nie umie mowic =
troche przyglupi. Ten stereotyp ginie, gdy zobacza cudzoziemca przy pracy,
ale znosny jezyk na poczatek daje Ci wieksza sile przebicia.
Jeszcze drobna sprawa - szkocki angielski (akcent) jest szokujacy na
poczatek, tzn nawet dobrze znajac jezyk potrzeba chwili, zeby zaczac
cokolwiek rozumiec. Nie pisze, zeby Cie przestraszyc, ale zeby uprzedzic.
marek
Me(L)Isa - 15 Wrz 2004, 15:12
| Jak traktuja polakow ktorzy sa wykwalifikowani np. w jakiejs dziedzinie
i
| maja dobre papiery z Polski.
nie mam doswiadczenia w Twoim zawodzie, ale
1. Polakow uwaza sie ogolnie za dobrych fachowcow, ktorzy potrafia ciezko
pracowac (opinie z IT i z budownictwa + stolarki ;)
2. nigdy nie spotkalem sie z dyskryminacja, specyficznie _wobec Polakow_.
Jesli praca jest nielegalna, pracodawca wykorzystywac potrafil - Polakow
tak
samo jak innych pracujacych na czarno.
3. Ale masz prawo do pracy legalnej i do placy co najmniej minimalnej
(4.50
za godzine w Anglii, nie wiem, czy w Szkocji jest taka sama. Jako
specjalista - strzelam - mozesz liczyc na co najmniej podwojna stawke tj
ok
10 funtow (to wszystko przed podatkami i ubezpieczeniami. Mgliscie sobie
przypominam, ze kierowca koparki na autostradzie zarabial ok 10 lat temu
ok
18 funtow na godzine :), co nijak sie ma do Twojego zawodu, ale pokazuje,
ze
wysoko cenia specjalistow w jakiejs dziedzinie.
4. "dobre" papiery z Polski - zdaniem moich znajomych i moim - licza sie
malo, lub wcale. Tzn, pracodawca przyjmie, pokiwa glowa ze zrozumieniem,
ale
_nie oczekuj_, ze padnie na kolana. Sa wyjatki, szczegolnie w wysoko
wyspecjalizowanych dziedzinach, prace badawcze, czesc IT. Zazwyczaj w UK
liczy sie przede wszystkim: doswiadczenie (w UK :) i papier (z UK :)
ale to NIE znaczy, zebys sobie odpuscil - napisz cv z naciskiem na to,
jakie
masz PRAKTYCZNE doswiadczenie (w czym, gdzie pracowales, jako kto), daj do
przetlumaczenia, przetlumacz papiery, zrob cala furke kserokopii...
no i - jezyk. zauwazylem pewne lekcewazenie (przynajmniej przy pierwszych
kontaktach) z Brytolami, gdy Polak czy cudzoziemiec w ogole - kiepsko
mowil
po angielsku. Mam wrazenie, ze dziala prosty mechanizm: nie umie mowic =
troche przyglupi. Ten stereotyp ginie, gdy zobacza cudzoziemca przy pracy,
ale znosny jezyk na poczatek daje Ci wieksza sile przebicia.
Jeszcze drobna sprawa - szkocki angielski (akcent) jest szokujacy na
poczatek, tzn nawet dobrze znajac jezyk potrzeba chwili, zeby zaczac
cokolwiek rozumiec. Nie pisze, zeby Cie przestraszyc, ale zeby uprzedzic.
marek
O.K dzieki za newsy
Jestem rowniez ciekawy czy szukanie pracy z Polski w tej branzy jest mozliwe
i czy strona tu www.jobcentreplus.gov.uk jest jdobrym rozwiazaniem. Czy
istnieja jakies procedury ktore nie pozwalaja na uzyskanie pracy ta droga
(chodzi mi o adres zamieszkania w Szkocji, Angli, rachunki tel. itp.) czy
trzeba mieszkac tam, zeby moc ubiegac sie o prace za posrednictwem tej
strony)
Pozdrawiam
Derek
marek - 16 Wrz 2004, 06:23
Jestem rowniez ciekawy czy szukanie pracy z Polski w tej branzy jest
mozliwe
po to jest internet i ich strony.
ach, rowniez gazety dzienne (guardian, times, etc) maja w internecie sekcje
poswiecone pracy.
i czy strona tu www.jobcentreplus.gov.uk jest jdobrym rozwiazaniem.
Nie jedynym. Proponuje przeczytanie_wszystkich_ postow z tej grupy, z grupy
alt.pl.emigracja.londyn i pl.praca.dyskusje - w temacie "Anglia, Wlk
Brytania, etc".
Dosc czesto ludzie "zapodawali" linki do innych agencji (reed.co.uk,
jobmonster, etc)
Znajdziesz przez google / newsgroups, wklepujesz nazwe grupy w pole
wyszukiwan, potem w pole wpisujesz haslo (Anglia, etc, etc) i wybierasz
"szukaj tylko w tej grupie".
Czy
istnieja jakies procedury ktore nie pozwalaja na uzyskanie pracy ta droga
(chodzi mi o adres zamieszkania w Szkocji, Angli, rachunki tel. itp.) czy
trzeba mieszkac tam, zeby moc ubiegac sie o prace za posrednictwem tej
strony)
j.w. ubiegac sie mozesz z Polski, etc. natomiast interview, jesli bedzie,
bedzie w UK, zatem...
_byc moze_ niektore z ogloszen zza granicy sa odrzucane przez agencje, bo im
sie zwyczajnie nie chce zajmowac cudzoziemcami i formalnosciami - trzeba mu
powiedziec, gdzie jest nasza firma, a co bedzie jak sie nie zjawi, etc. etc.
Zwykle ludzkie lenistwo.
ALE jesli Twoje kwalifikacje beda "trafione" - napisza.
oczywiscie jest to co najmniej upierdliwe, latanie lub jezdzenie do Wlk
Brytanii co kilka tygodni lub miesiecy na interview, a tanio nie jest, bo
swiat sie nie konczy na Londynie...
Niektorzy potencjalni pracodawcy czesciowo sponsoruja dojazd i / lub
zamieszkanie na czas interview, ale - _nie liczylbym na to_.
Pisz cv, tlumacz (nie musisz zawierac zgody na przetwarzanie danych
osobowych, to formulka tylko w Polsce), rejestruj sie w agencjach
internetowych, jest rowniez grupa dyskusyjna uk.jobs, cos tam....
uk.jobs.wanted i uk.jobs.offered. rowniez free.uk.jobs i kilka innych. nie
wiem, czy sa cos warte, ale mysle, ze dobrze zobaczyc, co tam maja - lub nie
maja.
osobiscie radze omijac agencje polskie lub w polsce, jesli dajesz sobie rade
z angielskim, a jesli korzystasz z ich uslug, przeswietl ich dobrze, zeby
Cie nie wyrolowali, jak czesto bywa (mowie raczej o oszustwach. Btw,
osobiscie nie ufam polskim firmom/agencjom, ktore ubieraja sie w szumne,
angielskie nazwy, np european job center w Poznaniu (to przyklad :) czesto
sugeruje to mala firme (nawet jednoosobowa, ktora chce sprawic wrazenie, ze
ma zasieg miedzynarodowy...
- nie jest to absolutny wyznacznik ich wiarygodnosci, poprostu podchodze do
nich bardziej sceptycznie.
w UK czesto nie bedziesz mial wyboru (posrednik lub nie), jak pisalem
wczesniej wiekszosc prac przechodzi przez posrednikow, niestety.
btw ostatnie, czasem zdarza sie, ze widzisz ogloszenie na stronie reed.co.uk
czy innych z wymarzona praca (tzn spelniasz warunki) za dosc kosmiczne
pieniadze, wysylasz cv - i nic sie nie dzieje. Po czym ogloszenie pojawia
sie ponownie, za miesiac lub dwa. A potem jeszcze raz, etc. Mysle, ze to
jakis przekret agencji, choc jeszcze nie doszedlem, co z tego maja. byc moze
maja swoja norme, tzn musza wyslac min 30 ogloszen dziennie... nie wiem.
Chodzi mi tylko o to, ze czasem nie warto sie zbyt podniecac, ze juz masz
dobra prace "w kieszeni", gdy widziesz ogloszenie do ktorego pasuja idealnie
Twoje kwalifikacje i np jezyk polski tez potrzebny, a pieniadze duze. (ale
wysylaj cv, oczywiscie! :)
marek
marek
pmlb - 11 Lis 2004, 17:15
Moze ktos ma jakies doswiadczenie w poszukiwaniu pracy jako Electrician
lub ma znajomych ktorzy tam pracuja w tym zawodzie.
mam kilku znajomych elektrykow.
Interesuje mnie czy trzeba miec tam jakies specjalne swiadectwa do
podjecia
tej pracy.
tak, 16 edycje. IEE16 - to podstawowy certyfikat, bez tego mozesz co
najwyzej podjac prace jako ukladacz kabli:) bez 16 edycji nie mozesz nic
legalnie odebrac!
Sam mam 10 lat doswiadczenia w duzym zakladzie (Elektrownia).
ladnie:) ale pamietaj, ze mimo, iz elektrony sa wszedzie te same to tu sa
zupelnie inne zasady dotyczace instalacji elektrycznych (plamerskich tez) i
mozesz miec na poczatek maly metlik:)
Jak traktuja polakow ktorzy sa wykwalifikowani np. w jakiejs dziedzinie i
maja dobre papiery z Polski.
Kazdego fachowca sie tu traktuje bardzo dobrze:) nie wzane czy z Polski,
Mongolii czy Gornej Wolty... Elektryk z 16 edycja potrafi wyciagnac nawet i
15 na godzine!
Zwykly ukladacz kabli ma stawki pomocnika i sa w granicach 4,5 do 5 na
godzine - oczywiscie wszystko brutto.
Serdecznie pozdrawiam,
Derek
Troche pozno, ale moze cos z tych info Ci sie przyda:)